Wspominki na 30-lecie CKiS Skawina: Brydżowy skok wzwyż, czyli... dlaczego w ogóle się udało?

Wspominki na 30-lecie sekcji brydża sportowego CKiS Skawina (6)

Brydżowy skok wzwyż, czyli… dlaczego w ogóle się udało?

30 lat minęło. Dużo czasu. Kawał życia (mojego), bo przecież jestem z tym szyldem związany od samego początku, najpierw jako zawodnik, od 22 lat jako trener. Bywało mniej i bardziej intensywnie, raz lepiej, raz gorzej, z mniejszymi i większymi sukcesami, ale bilans jest i musi być pozytywny.

Pisząc, że bilans musi być pozytywny, wcale nie mam na myśli osiągów sportowych. OK, to też, ale nie to jest najważniejsze. Tu wrócę do swoich trenerskich początków, gdy jako młody chłopak jeszcze przywoziłem swoich podopiecznych na zawody i po paru latach na chwilę szczerości zdobył się śp. Henio Bieniasz, który powiedział: „Wiesz, dlaczego oni cię tak nie lubią?” I od razu sam sobie odpowiedział: „Bo cały czas masz wyniki”. A ja na to: „Heniu, ja mam wyniki, bo my trenujemy, a oni rzucają dzieciom karty i uprawiają ćwiczenia na macie: macie karty i gracie”. I nawiązując do tamtej historii, widzę pewną analogię w całym trzydziestoleciu istnienia sekcji brydżowej CKiS. To nie dlatego nie tylko jesteśmy, ale odnosimy sukcesy, że – uwaga – dobrze pracujemy (nie „na macie”), ale zaryzykuję twierdzenie, że to by nie wystarczyło. Kluczem było stworzenie czegoś wychodzącego poza brydża.

Bo jak inaczej nazwać, że nasi zawodnicy z dobrych uczniów stawali się bardzo dobrymi, z często zwariowanych „gówniarzy” zamieniali się w odpowiedzialnych młodych ludzi, budujących swoje naukowe i zawodowe kariery, wciągali do gry nie tylko kolegów z klasy, ale i rodzeństwo czy kuzynostwo, a czasem nawet rodziców. Zawierali „brydżowe” małżeństwa, wyjeżdżali do innych krajów, ale gdzieś tam zawsze ten brydż był „obok”.

Od paru lat poszedłem w kierunku szkolenia dzieci najmłodszych, jak już wspominałem w poprzedniej opowieści, w wieku brydżowo-przedszkolnym czy brydżowo-żłobkowym. Te grupy dzieciaków, ich rodziców, stworzyły tak silną więź, że śmiało można mówić o rodzinie #teamCKiS, a nie dzieciach, rodzicach, zawodnikach, trenerach. Siła tej rodziny są nie tylko wspaniałe wyniki sportowe tych dzieciaków, wspierane nierzadko szkolnymi osiągnięciami konkursowymi, ale również działania na granicy brydża i… czegoś więcej!

Od 2008 roku w Skawinie odbywa się Charytatywny Turniej „O Uśmiech Patryka”, którego w CKiS stworzyliśmy, bo tak potoczyły się losy naszych przyjaciół-brydżystów, naszych wychowanków, że ich dziecko potrzebowało wsparcia. Od trzech lat, po śmierci Leszka „Oja” Nowaka, utworzyliśmy fundusz stypendialny Jego imienia. W pierwszym roku dwoje zawodników otrzymało wsparcie w rozwijaniu swojej brydżowej pasji, w kończącym się 2022 – już czworo. I nie, nie chodzi tu tylko o naszych skawińskich zawodników. Staramy się wspierać wszystkich zdolnych, kochających brydża dzieciaków, niezależnie od adresu zamieszkania. Gdy przed rokiem nasza koleżanka Zosia z Legnicy zmagała się z ciężką chorobą i wciąż z nią walczy – rodzina #teamCKiS w ciągu jednego dnia zebrała i przesłała okrągłą sumę 7777,77 zł z życzeniami wygranej z chorobą. Czy ja się teraz chwalę? No, oczywiście, że tak! Bo żyjemy w czasach, w których często wybiera się milczenie zamiast dobrego słowa, komplementu, motywacji, a odwraca się głowę udając, że nie widać problemu, zamiast zdobyć się na szlachetny gest i znaleźć sposób niesienia pomocy.

A wracając do sportowych osiągnięć. W jednym z odcinków wspominałem, że źródłem naszych sukcesów było m.in. „hodowanie” sobie konkurencji. Gdzie to nas zaprowadziło? Do zawarcia wielu przyjaźni, do sytuacji, w których oczekiwanie na zawody nie jest tylko oczekiwaniem na turniej, na brydża, ale na spotkanie znajomych z całego kraju. Nieprzypadkowo współpracujemy i wspieramy się z ośrodkami porozsiewanymi po całym kraju. Nie mówię, że ze wszystkimi, ale to już… nie nasz wybór. Nieprzypadkowo to w naszym gronie, Skawiny i naszych bliskich przyjaciół, udało nam się nauczyć na licznych obozach brydżowych gry w brydża „od zera” dzieci i młodzież z innych regionów: Mazowsza, Wielkopolski, Dolnego Śląska itp., a potem stawać do walki z nimi na barykadach Mistrzostw Polski Młodzików, Mistrzostw Polski Młodzieży Szkolnej, Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. I nie zawsze z nimi wygrywać :) To właśnie w sporcie jest piękne, że gdy poprzeczka idzie wyżej, bo rywale wyżej skaczą, ty, aby z nimi rywalizować też musisz skakać wyżej. I my tak od trzydziestu okrągłych lat próbujemy się w tym brydżowym skoku wzwyż. I wydaje mi się, że próbować będziemy nadal!

Tutaj możecie poczytać poprzednie odcinki moich chaotycznych wspominków historycznych.

ODCINEK 1

ODCINEK 2

ODCINEK 3

ODCINEK 4

ODCINEK 5

PS. Celowo „poza tekstem”, bo to zasługuje na odrębne wyróżnienie. Podczas 3. Skawińskiego Mityngu Brydżowego odbył się OTP** „30-lecie CKiS Skawina”, podczas którego uhonorowaliśmy postaci zasłużone dla naszego klubu, o których tutaj (wraz z uzasadnieniem) chcę wspomnieć (w kolejności wręczania):

  1. Piotr MĄDRY. Pierwszy mistrz świata ze Skawiny (i jedyny, jak sobie wyjaśniliśmy w niedzielę w kategorii do lat 18, bo potem te zawody nigdy się już nie odbyły), wielokrotny reprezentant kraju i zdobywca wielu cennych medali (DME, DMŚ, AMŚ). Przed rokiem podjął się trudnego zadania gry z młodzieżą w jednej drużynie i próbą pogodzenia buzujących hormonów z niemałymi umiejętnościami. Na początku wydawało się, że operacja się nie udała i pacjent zmarł. Teraz, gdy młodzi są (zapewne chwilowo) liderem I ligi, chyba jednak należy mówić o powodzeniu.
  2. Bartłomiej IGŁA. Mnóstwo sukcesów w kategoriach młodzieżowych; m.in. pierwszy mistrz świata par do lat 20 i pierwszy mistrz Europy par mikstowych juniorów. Dziś – mieszkający i reprezentujący Szwajcarię. I niezapominający o swoich korzeniach, rokrocznie zapraszający naszą młodzież na swój i swoich szwajcarskich kolegów koszt do Zurychu, gdzie w tym roku młodzież zdobyła drużynowe wicemistrzostwo Szwajcarii open, choć w zawodach uczestniczyli aktualni mistrzowie i wicemistrzowie świata i Europy :)
  3. Justyna ŻMUDA. Najbardziej utytułowana skawińska brydżystka, najmłodsza mistrzyni Europy juniorek, pierwsza (z Bartkiem) w historii mistrzyni Europy par mikstowych juniorów. Najbardziej utytułowana polska brydżystka. Jedna z najlepszych (a według niektórych – najlepsza) na świecie. I również niezapominająca o korzeniach. Dająca się namówić czasem, wbrew swojemu charakterowi, na wizytę na turnieju dla dzieci w charakterze gościa, na grę z młodymi adeptami brydża #teamCKiS, na bieżąco interesująca się sportowymi osiągnięciami „braci swoich najmniejszych”.
  4. Adam KRYSA. Dwukrotny wicemistrz świata juniorów ze Stambułu 2009 (w wieku 18 lat!), drużynowy mistrz Europy U21 z Albeny (2011) i… wielki nieobecny kadry U31 na tegorocznych Drużynowych Mistrzostwach Europy w Veldhoven :). Po latach przerwy, na 30-lecie dał się namówić na powrót do gry w drużynie ligowej CKiS, w ten sposób świętując z nami jubileusz. Nawet jeśli będzie to jednorazowa akcja, z Adamem jako trenerem współpracujemy od wielu lat. Jest uwielbiany przez kolejne fale młodych CKiS-owców, za ogromną wiedzę, duże zaangażowanie, znakomite poczucie humoru i czas, którego nigdy mu dla nich nie brak.
  5. Agata KOWAL. Wychowawca mnóstwa znakomitych młodych brydżystów z Krakowa, których uczyła w klasie brydżowej stworzonej w Gimnazjum nr 2, w tym… obecnego trenera #teamCKiS, Maćka Kędzierskiego. Od wielu lat zawodniczka CKiS Skawina, od wielu lat stale współpracująca z młodzieżą ze Skawiny, podczas obozów sportowych, zgrupowań, wyjazdów na imprezy mistrzowskie. Czasem udzielająca bezcennych porad matematycznych przy okazji „brydża” :)
  6. Grzegorz MERYNDA. Od wielu lat kapitan II-ligowej drużyny brydżowej CKiS Skawina, wcześniej przez kilka lat trener młodzieży w CKiS, i to z czasów, gdy ta musiała się pojedynkować (nierzadko zwyciężając) z niejakim Michałem Klukowskim. A wcześniej zawodnik, jeden z pierwszych i nielicznych transferów „przychodzących” CKiS, będący wychowankiem śp. Jasia Blajdy i Jordana Kraków. To m.in. za jego sprawą drużyna CKiS Skawina podczas finału OOM w Starachowicach w 2003 roku nie zdobyła żadnego medalu w turnieju teamów :)