Oświadczenie przedwyborcze - Marcin Kuflowski

Szanowni Brydżyści, Delegaci na Walne Zgromadzenie Wyborcze MZBS,

dobiega końca pierwsza kadencja Zarządu MZBS dowodzonego przez Witka Stachnika. Pierwsza i, jak się okazuje, niestety, ostatnia. Mimo rozmów, namów, próśb, nalegań - Witek uznał, że zakończył swe dzieło, i że czas zająć się tym, na co miał nieco mniej czasu i trochę zostawił na boku będąc u steru naszego Związku. Że sternikiem był świetnym - nie mam najmniejszych wątpliwości. Nie czas i miejsce na szczegółowe podsumowania (wiem, że Witek przygotował sprawozdanie z minionych 4 lat), ale nie sposób zauważyć, że zostawia On MZBS w znakomitej kondycji finansowej, a przy tym ze sztandarowymi imprezami, którym przywrócił dawny blask i dodał nowego. 

W tej sytuacji wydaje się, że następca Witka będzie miał z górki, choć z drugiej strony - niełatwo będzie dorównać poprzednikowi. Ale kto miałby próbować kontynuować dzieło Witka? W wyniku różnych konsultacji padła propozycja, bym to był ja. Po namowach ze strony Witka i Agaty Kowal, a przy aprobacie również innych członków obecnego Zarządu MZBS, zdecydowałem, że będę kandydował w zbliżających się wyborach.

Owszem, nie jestem często spotykanym gościem na brydżowych "boiskach"; przede wszystkim dotąd pracowałem, z niezłym efektem, z młodzieżą. Znają mnie z pewnością bywalcy III ligi, bo mniej więcej od 15 lat, z coraz to nowymi i coraz to młodszymi pokoleniami brydżystów ze Skawiny - bawię się tam w brydżową rekreację. Sporo z Was pewnie gościłem w Skawinie na corocznych, organizowanych przeze mnie od 7 już lat charytatywnych OTP "O Uśmiech Patryka". A tych, których nie gościłem, przynajmniej serdecznie namawiałem do przyjazdu.

Co sprawia, że mogę być dobrym kontynuatorem Witkowego dzieła?

1) Oprócz atutów typowo brydżowych, organizatorskich (wiele imprez rangi mistrzostw Polski, które po raz pierwszy w historii odbywały się w Małopolsce, kilkunastoletnia już tradycja ogólnopolskich zlotów młodzieży brydżowej, czy wspomniany "Uśmiech Patryka"), także spore doświadczenie samorządowe. 

2) Przez dwie kadencje byłem Przewodniczącym Rady Miejskiej w Skawinie i jako samorządowiec dysponuję niezłą znajomością tematyki pozyskiwania środków na dotowanie sportu. To zresztą pozwalało już w minionych latach z sukcesem starać się o wsparcie dla Krakowskiej Wiosny Brydżowej i Krakowskiej Jesieni Brydżowej.

3) Pracując z młodzieżą brydżową, udało mi się (we współpracy z innymi wspaniałymi Szkoleniowcami) uczynić z Małopolski potęgę na skalę krajową, jak również światową, bo nasi młodzi wychowankowie "hurtowo" reprezentują kraj na międzynarodowych imprezach rangi mistrzowskiej, najczęściej wracając z medalami.

4) W Zarządzie Małopolskiego Związku Brydża Sportowego (a wcześniej: Krakowskiego Okręgowego Związku Brydża Sportowego) pracuję już od wielu lat. Byłem w nim, gdy prezesował Jasiu Blajda, potem za czasów Leszka Nowaka, Zbyszka Sagana i wreszcie Witka Stachnika. Teraz chcę spróbować sam.

5) Wreszcie rzecz mało wymierna, ale być może najważniejsza... Nie zawsze zgadzałem się z Witkiem, nie wszystkie Jego poczynania oklaskiwałem, wychodząc z założenia, że jeśli się różnimy, ale spieramy merytorycznie, na argumenty, to jest to przyczynek do rozwoju. I dziś, z perspektywy czasu, mam pewność, że to był dobry Prezes, dobry Zarząd. I po ludzku żal byłoby to spieprzyć. 

Wszystko to, co powyżej, powoduje, że mimo, że jeszcze pół roku temu takiego scenariusza ani trochę nie brałem pod uwagę, dziś ...proszę o Wasz głos podczas wtorkowego Zgromadzenia Delegatów. Obiecuję - nie spapram tego, co dobre, a może i coś jeszcze sensownego uda się wymyślić!

 

Marcin Kuflowski – kandydat na Prezesa Zarządu MZBS