O rodzącej się współpracy młodzieżowej z Duńczykami
z Clausem Lundem o wspólnych planach, kierunkach rozwoju brydża i innych bardziej młodzieżowych sprawach rozmawiał Krzysztof Ziewacz

Przypomnijmy, że w dn. 8-11 marca w Skawinie gościła delegacja Duńskiej Federacji Brydża Sportowego. Claus Lund i Kristoffer Rasmussen przylecieli do Polski na zaproszenie Klubu Sportów Umysłowych przy MTS "Piast" Skawina oraz MZBS. Celem wizyty studyjnej gości z Danii było pozyskanie wiedzy o funkcjonowaniu systemu szkolenia młodzieży brydżowej w Polsce, na przykładzie najprężniej działających ośrodków małopolskich, a następnie - zaszczepienie ich na gruncie skandynawskim. Reprezentanci federacji duńskiej wzięli udział w prelekcjach przygotowanych przez prezesa MTS "Piast" Skawina - Leszka Nowaka oraz Zarządu Małopolskiego Związku Brydża Sportowego w osobach Prezesa Witolda Stachnika, Wiceprezesów - Marcina Kuflowskiego i Zbigniewa Sagana.
Claus Lund i Kristoffer Rasmussen
Chcielibyśmy podziękować za poświęcony czas i zapoznanie nas z pracą szkoleniową w Małopolsce. Szczególnie wdzięczni jesteśmy Leszkowi Nowakowi i jednocześnie chcemy go prosić o przesłanie zaprezentowanych materiałów celem wykorzystania przy pozyskiwaniu środków rządowych. Niestety w Danii, niewiele pracy wykonują profesjonaliści, i nigdy też nie ma wystarczającej ilości ochotników do takich działań.
Krzysztof Ziewacz
Podobno to Ty, Claus, wpadłeś na pomysł podjęcia współpracy z Małopolską.
Claus Lund
Tak to prawda, w dodatku chyba najlepiej się zaprezentuję Waszemu środowisku jako właśnie pomysłodawca współpracy młodzieżowej. Mianowicie zaintrygowała mnie liczba młodych ludzi (poniżej 30-stki) uprawiających sportową odmianę brydża w Polsce. Duńska Federacja cierpi na problemy związane ze starzeniem się populacji brydżowej stąd nasz nowy prezes DBF natychmiast podchwycił pomysł i stwierdził, że zmiany są konieczne. Pozostało zatem albo samemu wymyślić remedium na odmłodzenie związku albo skopiować gotową receptę od innych.
KZ
Jak padło na nas? Dlaczego wybraliście akurat Małopolskę ?
CL
Powód był dosyć przejrzysty. W ostatnich kilku, kilkunastu latach dużo się u Was dzieje jeśli chodzi o szkolenie młodzieży. Jesteście od jakiegoś czasu najliczniejszym regionem młodzieżowym w Polsce. Zdobywacie medale Mistrzostw Polski, Europy i świata. Produkujecie rzesze młodych graczy. To dzięki takim pasjonatom żywy brydż przetrwa. To była dla nas wystarczająca rekomendacja.
KZ
Przyjęliście naszą ofertę uczestniczenia w Małopolskim Obozie Kadry Wojewódzkiej.
CL
Jesteśmy bardzo zainteresowani wysłaniem naszych juniorów i młodzieży w sierpniu do Polski. Im szybciej rozpoczniemy kooperację, tym lepiej. Współpracę chcielibyśmy jednak rozpocząć zanim pojawimy się w Stasikówce. Zgodnie z naszymi wstępnymi ustaleniami już niebawem będziemy rozgrywać mecze młodzieżowe pomiędzy naszymi reprezentacjami za pośrednictwem BBO. Dodam, że jesteśmy w bliskim kontakcie z Fredem Gitelman’em, który przygotowuje dla nas specjalne opcje szkolenia. Powinny być już one dostępne dla nas z końcem lata.
KZ
Opowiedz o sobie, czym się zajmujesz poza brydżem.
CL
Mieszkam i pracuje w stolicy (Odense) wyspy Fionia. Jestem asystentem sprzedaży wysyłkowej w firmie zajmującej się handlem samochodowych części zamiennych takich marek jak Audi i Toyota. Obsługuję głównie klientów z Niemiec.
KZ
Co oprócz brydża wypełnia Twój wolny czas ?
CL
Lubię pobiegać i uczestniczyć w prowadzeniu imprez. Dwa lata temu przygotowywałem się do słynnego maratonu w Hawanie. Musiałem jednak swój udział w tych zawodach odwołać z powodu kontuzji.
KZ
To teraz powiedz wreszcie o brydżu. Przypuszczam, że zajmuje on sporo miejsca w Twoim życiu.
CL
Trafiłeś w sedno. Rzeczywiście brydż gospodaruje większość mojego wolnego czasu. Jestem prezesem jednego z jedenastu dystryktów w organizacji DBF. Wraz z moimi kolegami, członkami Zarządu organizuję życie brydżowe; turnieje, kursy, dni tematyczne i tego typu rzeczy.
KZ
Dużo pracujesz także na rzecz młodzieży. Marcin Kuflowski wspominał, że jesteście najlepszym i najliczniejszym młodzieżowo okręgiem w Danii.
CL
Jestem członkiem komitetu, który ma za zadanie wdrażanie innowacyjnych idei, przede wszystkim takich które pomogłyby zainteresować brydżem młode pokolenia. Zasiadam także w komisji zajmującej się ogólnokrajowymi sprawami prawno-sportowymi, ale głównie wirtualnie, przed własnym monitorem komputera. Tak więc niewiele czasu pozostaje mi dla siebie, a jeżeli już go znajdę to szczęśliwy jestem, gdy gram z moją ulubioną partnerką, reprezentantką Danii kobiet.
KZ
Wielokrotnie startowałeś w imprezach mistrzowskich, przed laty jako reprezentant Danii w Mistrzostwach Świata Juniorów, a w ubiegłym roku w Poznaniu. Opowiedz o swoich wrażeniach.
CL
Jako juniorzy nie odegraliśmy wiodącej roli, więc nie ma o czy wspominać. Natomiast start w Poznaniu był dla mnie wielkim przeżyciem. Muszę przyznać, że byłem pod ogromnym wrażeniem rozmachu tej imprezy. Zagrały absolutnie wszystkie elementy tej organizacyjnej machiny. Gratuluję, Wam Polakom, przede wszystkim technicznego zaawansowania.
KZ
Skoro jesteśmy przy technologii, powiedz jak widzisz brydża w przyszłości. Czeka nas stagnacja czy dalszy rozwój? I co sądzisz o wspaniałym duńskim wynalazku Bridge4people? Gdy się o tej technologii dowiedziałem u źródła, okazało się, że jest dopiero prototyp, bo brakuje inwestora, aby rozpocząć produkcję.
CL
Niestety coraz więcej ludzi będzie grało za pośrednictwem Internetu. Ja twierdzę, że jednak brydża na żywo nic nie przebije i dlatego powinniśmy pielęgnować tradycyjną formułę spotykania się przy okazji czy to sportowych rozgrywek czy tym bardziej towarzysko. Sekunduję temu wszystkiemu co sprzyja promocji i popularyzacji brydża przede wszystkim w jej najprostszych formach i przejawach, by brydż stał się dostępny wszędzie. BBO, różnego rodzaju brydżmaty czy BridgeCentral to pomysły cenne, sprzyjające rozwojowi brydża, ale one też alienują, zamiast integrować tak jak tradycyjny brydż, grany w jednym miejscu.
Zainteresowałeś się duńską technologią na miarę współczesności, ale póki co projekt jest w impasie finansowym. Wdrożenie takiej rewolucyjnej technologii wymaga niestety ogromnych funduszy. Nikt z możnych nie kupi niszowej inicjatywy.
Więcej na temat bridge4people znajdziecie na specjalnej stronie poświęconej tej idei: http://bridge4people.com
Zobaczcie też video
KZ
Powiedz na koniec jakim systemem licytujesz.
CL
Osobiście wolę naturalne systemy z domieszką naukowości. Zacząłem od Acola jakieś 24-25 lat temu i był to wówczas system licytacyjny wystarczająco dobry, ale 10-15 lat później nie wyglądało to już tak dobrze i zmieniłem zdanie. Obecnie gram w Standard American. Jedyną rzeczą, którą chciałbym wprowadzić to transfery po otwarciu własnym 1 trefl. Może kiedyś w przyszłości, kiedy znajdę czas na pracę z partnerem, uda się przyswoić te nowoczesne mechanizmy. Na chwilę obecną pozostaje podziwianie par, które posługują się sztucznymi systemami. Takie pokomplikowanie licytacji moim zdaniem wchodzi w grę tylko w przypadku zawodowców.
KZ
Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w Stasikówce jeśli nie wcześniej.
PS
Dodam od siebie, że dla młodzieży brydż po angielsku będzie fantastyczną okazją połączenia przysłowiowego pożytecznego z przyjemnym jak również szansą na bardziej międzynarodowe kontakty.
