Ferie z Brydżem TATRY 2024
Tegoroczna zima przyszła przedwcześnie. A biorąc pod uwagę, że nawet w Tatrach w drugiej połowie stycznia załapaliśmy się dosłownie na resztki śniegu, a w lutym to już nawet po resztkach śladu nie było, śmiało można powiedzieć, że takich zim to nawet najstarsi górale nie pamiętają. To co jednak mogłoby przeszkadzać narciarzom, nie przeszkadzało młodym brydżystom, którzy bardzo licznie stawili się w zaprzyjaźnionym Regionalnym Ośrodku Brydża Sportowego "uPradziada" w Stasikówce.

W rywalizacji małopolsko-świętokrzyskiej z domieszką wielkopolskiego, najlepsi okazali się brydżyści ze Skawiny - pierwszy w klasyfikacji długofalowej był Adam Mazur, wyprzedzając Michała Stępkowskiego i Milenę Klimiuk. Komplet graczy z podium, zamiast nudnych pucharów, otrzymało… kapibary (!) własnoręcznie uszyte przez jedną z obozowiczek, Klarę. Każdy z pluszaków miał naszyte symbole brydżowe (pik za I miejsce, kier za II, karo za III).
Oprócz gry w karty, od której – wiadomo – można mieć łeb obdarty, robiliśmy mnóstwo innych fajnych rzeczy, od wizyty na basenie, przez zabawy na świeżym powietrzu, czelendże w grupach, nieprawdopodobnie emocjonujące mecze w piłkarzyki. Udało się też przeprowadzić… dyskotekę! Taką prawdziwą, ze stroboskopami i dymem, którego było tak dużo, że uruchomiły się czujniki przeciwpożarowe :) Takie są obozy brydżowe w fajnym gronie.

